nr 4 (20) - kwiecień 2012

opublikowane: 9 maj 2012, 07:43 przez c.gontkiewicz@gmail.com   [ zaktualizowane 8 mar 2013, 03:25 ]

     Ponieważ kwiecień to ostatni miesiąc dla rodziców na wybór podstawówki, w kwietniowym wydaniu magazynu Gaga można przeczytać tekst "Najtrudniejsza lekcja" Jakuba Rzekanowskiego o ważnym wyborze między szkołą prywatną a publiczną. Autor zachęca, aby koniecznie odwiedzić wybrane szkoły, na przykład korzystając ze specjalnie wyznaczonych do tego dni. 
     Sposób wyboru szkoły został zilustrowany losami Julki i Kamila, dzieci pana Tomasza z Bydgoszczy, które poszły do szkoły prywatnej. Rodzice brali pod uwagę m.in. ofertę edukacyjną oraz zajęć dodatkowych, wyniki nauczania oraz stałe godziny rozpoczęcia i zakończenia zajęć. Liczyły się też dobre warunki lokalowe i długo otwarta świetlica. Rodzice czerpali informacje z forów dyskusyjnych, rankingów w mediach, w końcu z rozmów z zaprzyjaźnionymi rodzicami. 
     Grzegorz spod Katowic wybrał z kolei szkołę publiczną dla swoich pociech. Zdecydowało to, że jest to mała, przyjazna szkoła, zlokalizowana niedaleko domu, w której nauczyciele i uczniowie są znani. 
     Autor krótko omawia też szkoły samorządowe i stowarzyszeniowe, które mimo, że nie podlegają samorządowi, to są bezpłatne, ponieważ otrzymują subwencję oświatową. Pokazuje też, że uczniowie szkół prywatnych osiągają znacznie lepsze wyniki w nauce i mają więcej zajęć z angielskiego, większy wydatek może się więc opłacić. Szkoła publiczna również jest związana z pewnymi kosztami - komitet rodzicielski, ubezpieczenie, basen, czasem obiady, wyjścia do kina itp. warto się więc wcześniej upewnić ile nas to będzie kosztować. W śródtytule Wybieramy szkołę zawrócono uwagę na kilka dodatkowych czynników, które warto wziąć pod uwagę - wyposażenie klas i świetlicy oraz wyniki sprawdzianu na zakończenie szóstej klasy, o które warto zapytać dyrektora, bądź w urzędzie gminy.
     Tematem numeru jest seria artykułów "Mały terrorysta" o trudnych dzieciach, a raczej o tym jak ustalać rozsądne granice, aby zachowanie dziecka nie stało się nieznośne. W artykule "Ja chcę, rozumiesz?!" Katarzyny Jabłonowskiej można przeczytać o kilku trudnych przypadkach i sposobach poradzenia sobie z nimi. Temat ten znajduje kontynuację w rozmowie Małorzaty Ohme z dr Aleksandrą Piotrowską, psychologiem rozwojowym z Uniwersytetu Warszawskiego pt. "Co z niego wyrośnie". Dr Piotrowska wyjaśnia, że powstanie "małego terrorysty" jest skutkiem odwrócenia ról w rodzinie oraz "nikłej wydolności wychowawczej rodziców". Dzieje się tak, jeśli rodzice traktują dzieci w sposób niekonsekwentny - raz karzą, a innym razem lekceważą złe zachowanie dziecka. Niestety wzrost liczby takich niewydolnych wychowawczo rodziców jest spowodowany zanikiem rodziny wielopokoleniowej, migracjami rodziców, spadkiem kontroli społecznej oraz upadkiem autorytetów. Aleksandra Piotrowska przestrzega jednak, żeby nie traktować "małego terrorysty" jako dorosłego przypisując mu złe intencje, ale raczej skupić się na swoim stylu wychowania i co można w nim ulepszyć, żeby sytuacja nie wymknęła się spod kontroli.


Sesje zdjęciowe:

"Buntownik z wyboru" stylizacja Ewelina Rydzyńska, zdjęcia Krzysztof Dubiel


młody model Tibo pochodzi z agencji Gudejko