Książki‎ > ‎Dla dorosłych‎ > ‎Dla dzieci‎ > ‎Proza dla dzieci‎ > ‎

Bjarne Reuter "Hodder ocala świat" 1998

opublikowane: 26 lis 2012, 14:32 przez c.gontkiewicz@gmail.com   [ zaktualizowane 22 lut 2013, 02:43 ]

     "Opowieść Hodder ocala świat jest jedną z najlepszych książek skandynawskiego autora, Bjarne Reutera, pisarza z czołówki współczesnych autorów dla dzieci" głosi tekst z tyłu okładki. Nie pozostaje nic innego, jak tylko się zgodzić.
     Ta niewielka objętościowo książka jest nie tylko pięknie opakowana - solidna twarda okładka kryje tekst pisany stosunkowo dużą, niebieską czcionką przerywaną stylowymi ilustracjami. Jak cenna szkatułka przechowuje ona jeszcze piękniejszą treść. Jest to opowieść o tym, że można dać komuś innemu coś cennego, nawet o tym nie wiedząc.
     Hodder żyje w Kopenhadze z samym ojcem, ponieważ jego mama zmarła. Tata rozkleja plakaty w nocy, więc chłopiec często zostaje sam na noc w domu. Podczas jednego z takich samotnych wieczorów, Hoddera odwiedza wróżka. Ta zwiewana niebieskawa istota obwieszcza, że został on wybrany, by ocalić świat. Chłopiec postanawia zacząć ratowanie świata od najmniejszej wysepki na jednym z oceanów - Guambilui.
     Z jeden strony jest to książka utkana ze snów dziesięciolatka, a z drugiej strony niezwykle barwny portret małego odmieńca, chłopca, który z wielu powodów jest inny. Jego oryginalność jest powodem wielu zabawnych i nonsensownych wydarzeń. Książka ta jednocześnie śmieszy i wzrusza.


wiek bohaterów: Hodder Emanuel Jacobsen ok. 8-10 lat
                                   Filip - w tym samym wieku

wybrany fragment:

     Hodder chciałby mieć mamę. Jego mama umarła. Ale znaleźć mamę nie było łatwo. Może dlatego, że ojciec pracował nocami, kiedy wszystkie możliwości spały? Może ojciec był też zbyt wybredny? W ilustrowanym czasopiśmie Hodder przeczytał raz historię o młodej dziewczynie, która zakochała się nagle w swoim szefie. W historii było napisane: „Bowiem nigdy nie wiadomo, kiedy miłość uderzy". Namyślał się nad tym gruntownie i ostatecznie wziąwszy do kupy całą swoją odwagę zrobił próbę z panią, która w bibliotece przyjmowała książki. Zauważył bowiem, że nie nosiła obrączki. Jednego wieczoru przyniósł do biblioteki paszport ojca.
     „To jest mój ojciec", powiedział i pokazał jej fotografię paszportową.
     „No, no, to jest twój ojciec. Wygląda miło", powiedziała pani i uśmiechnęła się.
     „On klei plakaty. Mogę go przyprowadzić, jeśli coś miałoby być".
     „Jeśli - co miałoby być?"
     Hodder oparł się o stół. „Nigdy nie wiadomo", zaszeptał, „kiedy miłość uderzy".
     Niestety sprawa nie skończyła się tak, jak w historii. Ale nie poddawał się. Jednego dnia schwycił przegub ręki pani Andersen, jakby chciał poczuć jej puls. 
     „Na Boga, co ty robisz, Hodderze?"
     „Wyczuwam pani puls, pani Andersen, ale bez obaw, już puszczam".
     „Skończ wreszcie z tymi głupotami".
     Jak oczekiwał, jego ręka pachniała jej perfumami, więc Hodder śmignął tylko do domu i poprosił ojca, żeby zamknął oczy.
     „Czym pachnie moja ręka?"
     „Drożdżówką z kruszonką".
     „Sorry, nie ta. Mam na myśli tę tutaj"
     Ojciec wyglądał na całkiem rozmarzonego. 
     „Pachnie pokojem kobiecym. Dojrzały rocznik. Trochę ciężkie perfumy, jeśli mam być szczery".
     Ojciec miał znakomity nos. Pani Andersen miała faktycznie trochę ciężki zapłon. Ale na jej perfumy nie można było narzekać."

(str. 25 - 27)

B. Reuter Hodder ocala świat tł. Renata Elbert, Wydawnictwo M, Kraków, 2004

oryginalny tytuł:

En som Hodder


ekranizacja:

"En som Hodder" (na płatnym Filmbox jako "Ktoś jak Hodder") reż. Henrik Ruben Genz, 2003, w roli Hoddera Frederik Christian Johansen:
(zdjęcia pochodzą ze skandynawskiego wydania DVD, język duński, szwedzki, norweski)

tagi: recenzja, opis, charakterystyka, streszczenie