Książki‎ > ‎Dla dorosłych‎ > ‎Dla dorosłych‎ > ‎Proza dla dorosłych‎ > ‎

Tim Winton - "Oko i błękit" 1986

opublikowane: 24 sie 2013, 06:52 przez c.gontkiewicz@gmail.com   [ zaktualizowane 10 lut 2016, 04:53 ]
Tim Winton Oko i błękit

     Bohaterem książki Tima Wintona jest trzynastoletni Ort, który dorasta na australijskiej prowincji. Morton, bo tak brzmi jego pełne imię, jest nietypowym dzieckiem - ma długie włosy, czyta książki i odczuwa niezwykłą więź z otaczającą go przyrodą. Jego rodzice są byłymi hipisami - mama pracuje w gospodarstwie, a ojciec w warsztacie samochodowym. Chłopiec ma też dorastającą zbuntowaną siostrę Tegwyn i ukochanego kurczaka Erola. 
     Cała książka jest zbudowana z jego intymnego komentarza na temat tego, co się dzieje wokół niego. A dzieje się naprawdę wiele - jego ojciec ma poważny wypadek samochodowy, po którym zapada w śpiączkę, tajemniczy nieznajomy mężczyzna wkracza w życie rodziny, a na koniec wakacji zbliża się szkoła średnia, o której chłopiec słyszy wiele przerażających rzeczy. 
     Ort zaczyna dojrzewać, ale jest jeszcze zupełnie niewinny. Podgląda domowników przez szpary w wykruszonym azbeście, ale nie nie jest w stanie zrozumieć prawdziwego sensu zachowań dorosłych. Jego teorie i domysły mieszają się z wyobraźnią i tworzą cały niesamowity świat wrażliwego nastolatka, w którym rzeczy, miejsca i zdarzenia nabierają iście magicznego charakteru, a jednocześnie przepojone są ekscentrycznym i zwariowanym humorem.

Wiek bohaterów: Morton 'Ort' Flack - 13 lat

Wybrany fragment:

      Na dworze słychać warkot silnika bryki mojego taty. Stoję za mamą. Sukienkę ma całą w kwiaty, ale nie, żeby było czemu się przyglądać, bo żaden nie jest specjalnie ładny. Kiedy mama się śmieje, to tyłek jej chodzi w kółko. Tata zawsze powtarza, że jej tyłek wygląda jak rozwścieczony tłum, co mi niewiele mówi, ale jemu pewnie tak. Słyszę, jak kogut pieeeje gdzieś za domem. To Złośliwy kogut - zawsze celuje ci w piguły, kiedy wybierasz jajka z kurnika.
      - To na razie. - Tata już się zbiera. Podgazowuje brykę. Spieszy się, jedzie do miasta załatwić sprawę dla pana Cherry'ego.
      - Pomachaj mu, Ort - mówi do mnie mama. Zawsze twierdzi, że powinno się okazać temu, kto wyjeżdża, że się go kocha, bo można go już nigdy nie zobaczyć. Ten ktoś może umrzeć. Może nastąpić koniec świata. Ale tata jedzie do miasta tylko na godzinkę. Ma jakieś interesy z panem Cherrym. Już wyjeżdża - najpierw na podjazd przed dom, a potem na drogę.
      Mama kładzie mi rękę na plecach, a na ramię spada mi obłoczek mąki. Kogut znowu pieeeje. To cholernie złośliwy kogut. Kiedy przychodzi niedzielny poranek, tata wysyła go mocnym kopniakiem w powietrze, żeby mu pokazać, kto tu naprawdę rządzi.
      - Leć do domu i odrób lekcje, Ort - mówi mama.
      - Za chwilkę - odpowiadam.
      - Co masz zadane?
      - Bruke'a i Willisa.
      - Aha.
      Założę się, że mama nie wie, kto to Bruke i Willis, ale się do tego nie przyzna. Ale w porządku, ja też nic nie wiem o Bruke'u i Willisie. Muszę się dopiero nauczyć. Dlatego to się właśnie nazywa zadanie domowe.
      - No już, wchodź do środka, mój ty drogi mężczyzno - mówi, unosząc lekko sukienkę, żeby się ochłodzić. Jest bardzo gorąco.
      - Za chwilę. - Obskubuję naskórek z poobijanego dużego palca u nogi. Poobijane place u nóg to coś, do czego trzeba się chyba w życiu w końcu przyzwyczaić.
      Ten cholerny kogut znowu pieje. Już go widzę, jak się miota po podwórku, trzęsąc purpurowym grzebieniem, mało co nie pęknie od tego piania. Niebo ma taki sam kolor jak oczy mamy i taty. Kiedy się w nie długo, długo wpatrujesz, tak jak ja teraz, z nosem uniesionym do góry, samo wygląda jak wielkie oko. Wielkie, niebieskie oko. Patrzy sobie w dół. Na nas.

(rozdział pierwszy, str. 11 - 12)

T. Winton Oko i błękit tł. Krzysztof Mazurek, wydawnictwo REBIS, 1996

Ekranizacja:
"That Eye, The Sky" reż. John Ruane, w roli Orta dwunastoletni Jamie Croft: