Strona główna‎ > ‎O stronie‎ > ‎Artykuły‎ > ‎

Stosunek do prawa autorskiego

     Zdecydowanie sprzeciwiamy się łamaniu praw twórców i wydawców. Mimo, że obecna forma prawa autorskiego jest naszym zdaniem przestarzała i nie odpowiada duchowi czasu (dziś nieodpłatne dzielenie się w Internecie niematerialnymi dobrami kultury jest powszechne i czasem uznawane wręcz za coś właściwego i naturalnego), stoimy na stanowisku, że prawa należy przestrzegać, nawet jeśli jest złe. Ta witryna promuje filmy i muzykę poprzez tworzenie internetowej bazy danych zawierającej wyczerpujące informacje o nich oraz poprzez zachęcanie do kupna oryginałów. Cieszymy się, że producenci i dystrybutorzy wkładają wiele trudu w wydanie filmów z polskim tłumaczeniem i sprowadzają CD, będziemy ich w tym wspierać. Zgodnie z odpowiednimi regulacjami z ustawy o prawie autorskim i pokrewnym, na tej stronie będą się znajdowały wyłącznie tzw. cytaty (zrzuty ekranu z oryginalnych DVD, a także fragmenty filmów i muzyki, które pozwolą na zapoznanie się z jakością oryginałów).

     Nie popieramy jednakże ustaw i porozumień typu SOPA, PIPA i ACTA. Są one dziełem wielkiego przemysłu zza Oceanu i zupełnie nie odpowiadają interesom małych krajów, takich jak Polska. Zakaz handlu podróbkami, produkowania leków generycznych i piractwa będzie jedynie kolejnym uderzeniem w najbiedniejszych, zmniejszeniem dostępności słabszej jakości zamienników i gorszych kopii, które są dla nich często bez alternatywne (z powodu wysokich cen oryginałów, na które ich po prostu nie stać). ACTA, jeśli zostanie ratyfikowana, zalegalizuje drakońskie praktyki usuwania niewygodnych stron z Internetu, otworzy drogę systemom inwigilacji treści przesyłanych przez klientów ISP, a także utworzy potężną, międzynarodową organizację walczącą nie tyle z piractwem, ale służącą szeroko pojętym interesom handlowym USA. Należy temu przeciwdziałać w dobrze pojętym interesie naszego kraju.

     Będziemy też wspierać wszelkie legalne inicjatywy mające na celu wsparcie obrotu filmami i muzyką on-line. Optujemy za takimi zmianami, które usatysfakcjonują zarówno producentów i odbiorców, a także rozwiążą palący problem tzw. "dzieł osieroconych". Na razie nie ma wiele takich prób, ale niektórzy reżyserzy i muzycy już teraz "wpuszczają" do sieci gorsze kopie swoich utworów, aby zarobić na lepszej jakości DVD i Blu-ray z ekstra dodatkami, w kolekcjonerskich i ozdobnych wydaniach, bądź na koncertach. Tworzy się też otwarte repozytoria wiedzy i oprogramowanie open-source. Oby takie oddolne działania kiedyś pozwoliły rozwiązać impas w jakim się dziś znaleźliśmy.
Comments